"(...) Lecz zaklinam- niech żywi nie tracą nadziei
                 I przed narodem niosą oświaty kaganiec;
                 A kiedy trzeba, na śmierć idą po kolei,
                 Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec!... "
                                                                                              (Juliusz Słowacki)
 
 
  
        Dzień 1 kwietnia zwykle kojarzy się większości z prima aprilisem- czyli bardziej po polsku- z "dniem oszukańca". Jednak tym razem, zamiast oszukiwać innych i robić im śmieszne kawały, społeczność naszego gimnazjum wybrała się do kina na film w reżyserii Roberta Glińskiego pt."Kamienie na szaniec".
 
             Jest to adaptacja książki Aleksandra Kamińskiego pod takim samym tytułem, która od wielu lat znajduje się w kanonie lektur szkolnych.Tym bardziej warto było obejrzeć fim i przypomnieć sobie, czym  jest prawdziwa przyjaźń, odpowiedzialność, patriotyzm i heroizm, zwłaszcza w obliczu wojny.  
 
            Uczniowie byli niezwykle poruszeni tematyką filmu. Bohaterowie walczący o wolność ojczyzny byli przecież prawie w ich wieku - to młodzi ludzie, którzy powinni chodzić do szkoły i cieszyć się życiem, a nie ginąć z rąk wroga. Jednak druga wojna światowa przyniosła śmierć i zniszczenie nie tylko Polsce, ale wielu innym krajom i ich mieszkańcom.
 
          "Kamienie na szaniec" to opowieść o  wspaniałych ideałach braterstwa i służby, o ludziach, którzy potrafili "pięknie umierać i pięknie żyć". Zarówno książka, jak i jej filmowa adaptacja to swego rodzaju hołd złożony tym, którzy dzielnie walczyli o wolność naszej ojczyzny, o naszą wolność. Będziemy o nich pamiętać.