Członkowie oraz opiekunowie Koła Turystycznego „NAKOMIADEK” działającego przy Szkole Podstawowej w Nakomiadach uczestniczyli w wycieczce krajoznawczo-turystycznej w dniach 19.09.-24.09.2016r. na trasie: Częstochowa-Kraków- Wieliczka- Zakopane/Kościelisko.
Pierwszym etapem naszej wycieczki była Częstochowa. Tam zwiedziliśmy Klasztor na Jasnej Górze. Widzieliśmy m.in. Kaplicę Cudownego Obrazu Matki Bożej, Bazylikę Jasnogórską, Salę Rycerską, Muzeum Jubileuszu 600-lecia Jasnej Góry, Wieżę Jasnogórską. Samodzielnie zwiedziliśmy też przepiękny skarbiec.


Po ciężkim dniu związanym z podróżą oraz zwiedzaniem udaliśmy się na wypoczynek do Domu Pielgrzyma, aby następnego dnia wyruszyć w dalszą podróż do Krakowa, który przywitał nas piękną słoneczną pogodą. Nie mieliśmy zbyt wiele czasu na zwiedzanie Krakowa, ale dzięki przewodniczce zobaczyliśmy wiele.
Na początku był Wawel a tam: Katedra, Dzwon Zygmunta, Groby Królewskie, dziedziniec zamku i Smok Wawelski. Później w szybkim tempie zobaczyliśmy Sukiennice i Kościół Mariacki.
Czas nas gonił, więc pożegnaliśmy Kraków i udaliśmy się do Kopalni Soli „Wieliczka”. Zwiedzanie trasy turystycznej rozpoczęliśmy od pokonania 380 schodów, które doprowadziły nas na głębokość 64m do Szybu Daniłowicza na I poziom kopalni. Kolejne poziomy prowadziły coraz niżej, aż do głębokości 135m. Do pokonania na całej trasie mieliśmy 800 schodów a łącznie do przejścia ok. 3,5 km, a zwiedzanie trwało ok. 3 godziny. Byliśmy bardzo głodni, więc udaliśmy się na głębokość 125m do Karczmy Górniczej, aby zjeść przepyszny, przygotowany dla nas obiad. Po obiedzie musieliśmy jeszcze pokonać wiele metrów korytarza kopalnianego, aby wyjechać windą górniczą na powierzchnię.


Wszyscy byliśmy zauroczeni bardzo piękną i malowniczą trasą, ale trzeba zaznaczyć , że był to tylko niewielki wycinek całego podziemnego świata solnych wyrobisk.
Po dniu pełnym wrażeń pojechaliśmy dalej. Późnym wieczorem dotarliśmy do celu naszej podróży, którym było Zakopane/Kościelisko. Zjedliśmy późną kolację i udaliśmy się na zasłużony wypoczynek w luksusowych Apartamentach „Cztery Pory Roku” w Kościelisku. Nowy dzień rozpoczęliśmy od wyprawy do Doliny Kościeliskiej o powierzchni 35 km2 i 9 km długości oraz pokonaniem Jaskini Mroźnej, która została odkryta w 1934roku przez Stefana Zwolińskiego i Tadeusza Zahorskiego. Znajduje się na wysokości 1100, 1112 m n.p.m. Pokonaliśmy 560 m jaskini. Miejscami musieliśmy się schylać, gdyż trasa jest wąska i ciasna, ale wszyscy szczęśliwie z niej wyszli.
Po zmaganiach górskich udaliśmy się na wycieczkę objazdową po Zakopanem i Kościelisku. Zobaczyliśmy wiele zabytków, poznaliśmy historię, budowle w stylu zakopiańskim oraz atrakcje turystyczne. W drodze powrotnej do miejsca zamieszkania zwiedziliśmy Sanktuarium Matki Boskiej Fatimskiej na Krzeptówkach wybudowanego jako votum wdzięczności za uratowanie życia Janowi Pawłowi II po zamachu w 1981roku.Ważnym punktem naszej przejażdżki było zwiedzanie kompleksu skoczni narciarskich. Tego dnia po południu mieliśmy trochę czasu wolnego dla siebie, więc postanowiliśmy skorzystać z sali bilardowej, która była tylko do naszej dyspozycji.


Kolejnego dnia wyruszyliśmy samodzielnie na wycieczkę pieszą na Gubałówkę zielonym szlakiem turystycznym od strony Butorowego Wierchu. Na Gubałówce z wysokości 1123 m n.p.m. z tarasu widokowego poznawaliśmy szczyty Tatr. Potem udaliśmy się na Polanę Szymoszkową, aby zjechać kolejką linową. Była to ogromne przeżycie dla wielu osób. Tego dnia mieliśmy kolejną atrakcję. Zorganizowano nam przy apartamentach grilla regionalnego z udziałem górala Michała, który przyjechał do nas w pełnym stroju góralskim. Powitanie rozpoczął od strzału z pistoletu zbójnickiego a następnie opowiadał /gwarą góralską w sposób humorystyczny/ o zwyczajach i obyczajach górali, o częściach strojów, o ciężkiej pracy przy wytwarzaniu oryginalnych oscypków. Odbyły się też konkursy i zabawy: m.in. wbijanie gwoździ cienką krawędzią, konkurs ze znajomości nazw poszczególnych części stroju góralskiego, rozpoznawanie oscypka po zapachu z zasłoniętymi oczami, zabawa z liną. Wieczór był trochę chłodny, ale atmosfera była gorąca a sytuacje zabawne. Rozbawieni i pełni wrażeń poszliśmy spać, aby następnego dnia udać się na kolejną wyprawę górską.


W ostatnim dniu pobytu poszliśmy przejść się Doliną Strążyską, która ma powierzchnię ok. 4 km2 i długość 3 km. Po przejściu Doliną Strążyską doszliśmy do Polany Strążyskiej, z której rozciąga się piękny widok na północne zbocze Giewontu oraz znajduje się wodospad Siklawica. Jego wysokość wynosi 23 m. Wodospad jest jedną z największych atrakcji Doliny Strążyskiej.
Po wędrówce wróciliśmy do Zakopanego, aby kupić pamiątki pod Gubałówką i pospacerować po Krupówkach. Zostało nam tylko pakowanie się i następnego dnia wyjazd do domu.
Jeszcze tylko ostatnie spojrzenie na Tatry. Szkoda , że ta piękna przygoda już się skończyła. Może jeszcze kiedyś tam wrócimy?

Bardzo dziękuję opiekunom p. Jadwidze Pawelczyk, p. Krystynie Raszkiewicz, p. Krzysztofowi Pawelczykowi za pomoc w organizacji i sprawowaniu wzorowej opieki nad uczestnikami wycieczki.
Gorące podziękowania składam też kierownikowi GOPS p. Robertowi Trusewiczowi , p. Krzysztofowi Plewni oraz p. Beacie Pietkiel.
Słowa uznania kieruję też pod adresem kierowcy firmy „BART-AUTOKARY ” z Kętrzyna p. Franciszka Waszkiewicza za profesjonalizm i fachową obsługę naszej grupy.

Z turystycznym pozdrowieniem !

Opiekun Koła
Tadeusz Gudz